rajdy i spacery...

RAJD ROWEROWY ŚLADAMI PRYMASA
KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO (9 VIII 2009)

Z okazji 108 rocznicy urodzin kard. Stefana Wyszyńskiego Stowarzyszenie Bractwo Zabrodzkie zorganizowało rajd rowerowy śladami Prymasa. Trasa przebiegała przez miejsca odwiedzane przez kardynała i wioski mające związek z jego przodkami.

Na miejsce startu przed Publicznym Gimnazjum im. kard. St. Wyszyńskiego w Zabrodziu 9 sierpnia o godzinie 1400 stawiło się 22 rowerzystów. Uczestnicy najpierw weszli na holl szkoły i zapoznali się z pochodzeniem, życiem i działalnością kardynała. Dyrektor gimnazjum p. Elżbieta Oleksiak ustnie uzupełniła informacje znajdujące się na planszach.

Dziesięć minut po godzinie 14. peleton rowerowy ruszył w trasę w kierunku Niegowa. Po przejechaniu przez wiadukt nad szosą S8 zatrzymał się przed organistówką, w której w małym muzeum Skarbczyk parafialny również znajduje się ekspozycja poświęcona kardynałowi, w tym relacje z jego wizyt na terenie parafii Niegów.

Drogą dojazdową rajdowcy dojechali do klasztoru Sióstr Samarytanek, w którym kardynał w latach 1976 – 1978 spędzał wakacje w towarzystwie metropolity krakowskiego Karola Wojtyły. Tu znajduje się pokój gościnny oraz kaplica, w której się modlili. Następnie uczestnicy rajdu udali się przez wiadukt w Mostówce na drugą stronę szosy. Poboczem dojechali do Lucynowa, a potem polną drogą do Fidestu – wsi, w której urodziła się matka kardynała. Drogą leśną zwaną Gościńcem Napoleońskim przez Puszczę Kamieniecką dotarli do szosy Łochów – Wyszków, gdzie był dłuższy odpoczynek po męczącym odcinku. Droga przez Puszczę była trudna, piaszczysta, a rowery trzeba było czasami prowadzić. Mniej doświadczeni pozostawali z tyłu.

Wreszcie wszyscy wjechali na szosę do Kamieńczyka. Na drodze był duży ruch – ludzie wracali z weekendu. Trzeba było jechać bardzo ostrożnie. W Kamieńczyku cały peleton wjechał na cmentarz. Wszyscy podeszli do nagrobka dziadków kardynała. Po wspólnej modlitwie zrobiono pamiątkowe zdjęcia. W tym dniu w parafii Kamieńczyk trwał odpust na Zesłanie Ducha Świętego. Mieszkańcy wsi i goście bawili się z tej okazji. Czynne były sklepy, bary, restauracje i stragany odpustowe.


Rowerzyści na trasie rajdu


Rowerzyści przy nagrobku
dziadków kardynała

Asfaltową szosą uczestnicy rajdu udali się przez Świniotop do Loretto. Tutaj znajduje się klasztor Sióstr Loretanek wielokrotnie odwiedzany przez kard. St. Wyszyńskiego. Obok cmentarza sióstr zakonnych i ich założyciela księdza Ignacego Kłopotowskiego, ścieżkami leśnymi, wśród wysokich po kolana traw, po korzeniach, szyszkach i chruście rajdowcy dojechali do malutkiej wsi Gać, w której urodził się i spędził młodzieńcze lata Stanisław Wyszyński ojciec kardynała.

Po krótkim odpoczynku przez przysiółek Jaworowe leśną twardą drogą rowerzyści o godzinie 1830 przybyli do Płatkowa na posesję sołtysa wsi p. Antoniego Przyczyny. Tu na rajdowców czekały kolejno: woda, mydło i ręcznik do umycia, ognisko z chrustu, kiełbaski z grilla, napoje i słodycze – zasponsorowane przez członka Bractwa p. Andrzeja Krzeczkowskiego. W miłej i wesołej atmosferze grupa powoli zaczęła się rozjeżdżać do swoich domostw. Na początek pętli przy gimnazjum w Zabrodziu dotarło zaledwie kilka osób z Niegowa i ze Słopska.

Tempo rajdu nadawali najmłodsi uczestnicy. W połowie przebytej drogi dziewięcioletni chłopiec jadący pod czujnym okiem ojca zadzwonił do o 4 lata starszej siostry i wykrzyknął: Żałuj, że nie pojechałaś!. Niech słowa tego dziecka będą zachętą do następnych rajdów.

Bractwo Zabrodzkie dziękuje wszystkim uczestnikom za wspólne spędzenie czasu.
Organizatorów zaskoczyło ogromne zainteresowanie rajdem. Impreza nie była rozgłośniona i dopiero po zakończeniu okazało się, że chętnych do udziału w tego typu przedsięwzięciach jest znacznie więcej. Zachwyceni udaną przejażdżką rowerzyści zaproponowali w najbliższym czasie następny rajd.

do góry